Niespełna 34 m2 w budynku z 1927 roku musiały zostać zaadoptowane na mieszkanie dla współczesnej romantyczki. Sielski klimat zazwyczaj nie trafia w mój prostolinijny gust, ale tym razem jest inaczej. To nic, że właścicielka nie ma miejsca, żeby posadzić swoich gości, to nic, że łazienka jest na tyle nieprzyjemna, że nie zdecydowałam się na jej pokazanie na blogu i to nic, że nigdzie nie mogę dopatrzeć się szafy. Ważne, że jest biało, przestronnie (mimo tak małego metrażu), przytulnie i bardzo „skandynawsko„. W kuchni podobają mi się krzesła przy stole, które przypominają mi te, które miała u siebie moja babcia. W przedpokoju zauroczyła biała, drewniana podłoga a w salonie połączonym z sypialnią – dodatki retro, kufry i łóżko, któremu nie oparłaby się żadna Śpiąca Królewna. Przyjemne, kobiece wnętrze…tylko gdzie ona trzyma ubrania???
Foto: Stadhem
24 komentarze
Przecudowne mieszkanko ♥ Z chęcią bym się do takiego wprowadziła, od zaraz ; ) Jedynie do sprzątania pewnie trudne, ale czego bym nie zrobiła dla białych mebli, przejrzystych pomieszczeń ; )
Oprocz kafelkow w kuchni i lazienki podoba mi sie tu wszstko :)Male ale funkjonalne, urzadzone z pomyslem i co wazniejsze z dusza – czego chciec wiecej? 🙂
tak, tak, wiem, że buduje się fajnie i wśród gargameli można znaleźć coś sensownego i ładnego. Bardziej piszę o ofercie biur nieruchomości, o tym co dostajemy szukając mieszkania. Jestem na takim etapie i można się załamać. Ciemne zdjęcia, bylejakie, brak rzutu, konkretnego opisu itp. Ten przykład wklejony w tym poście pokazuje jak można podejść do tematu, jak podać, zainteresować. U nas jest tendencja blejakości i prócz ceny nie mamy wiele wspólnego z duńskimi czy szwedzkimi ofertami.
Ach, to już zupełnie inny temat. Ostatnio znalazłam pewne biuro nieruchomości z Warszawy i zastanawiam się czy mają tam kogoś kto zajmuje się aspektem wizualnym ich strony, bo mieszkania, które próbowali sprzedać były okropne (zagracone, ciemne – z zasłoniętymi kotarami, z nogą właściciela w tle, niepozmywanymi naczyniami). Samo ogarnięcie takiego mieszkania (bo rozumiem, że chcemy je sprzedać) nie powinno być problemem. Bylejakość niestety cały czas w cenie:( Szkoda.
Lazienka nie jest wcale tak tragiczna:) malutka, ale bardzo w stylu calego mieszkania. Powtorze za poprzedniczkami- pisz czesciej prosze o wnetrzach. Prosze o to z bardzo egoistycznych powodow, bo wlasnie podjelismy decyzje o kupnie mieszkania. Poszukiwania zaczynamy w marcu, ale ja od dawna gromadze pomysly, inspiracje, emocje. mieszkanie bedzie duze, w starej kamienicy, jasne, z drewniana podloga, ach… :))
z pozdrowieniami, Saskia
Ha! Wiec jednak warto pokazywać łazienkę! Mieszacie mi już Drodzy Czytelnicy!:)))) Saskia, postaram się w tym tygodniu coś wrzucić, ale tak jak pisałam wcześniej – o naprawdę fajne, funkcjonalne mieszkanie wcale nie tak łatwo:)
tak bym mogła mieszkać <3
łazienka naprawdę aż taka straszna? :<
Łazienka średnia. Zauważyłam, że łazienki nie są mile widziane w moich postach, dlatego staram się ich już nie pokazywać:))) Sugeruję zobaczyć sama: http://www.stadshem.se/Object.aspx?gid=OBJ24162_1108134310&Ref=True (kliknij na obrazek, powinna się pokazać strona z całym mieszkaniem).
Biel to idealne rozwiązanie dla małych powierzchni. Mnie urzeka pewna wynikająca z tego surowość, która jednak nie czyni wnętrza bezdusznym.
Pamiętam, że kiedyś byłam w mieszkaniu niezwykle kolorowym i…pozbawionym zupełnie duszy. Wydawało się, że nikt tam nie mieszkał. Od tamtej pory biel zdobyła moje serce, myślę, że na dłużej.
A ja wiem, gdzie są ubrania! Pod łóżkiem, rzecz jasna :). A przynajmniej ja bym je tam trzymała, w czym mam już doświadczenie ;).
To jest dobra koncepcja:)))
Po remoncie nie było pieniędzy na ciuchy 😉 A na poważnie – też mnie to zawsze ciekawi, w ogóle nie tylko jeśli chodzi o ciuchy, ale o takie proste przedmoty: ręczniki, mop, odkurzacz. Czasem mam wrażenie, że tylko ja jestem człowiekiem, który ma problem z chowaniem tego typu spraw! Biel piękna i widok z okna tez 🙂
Haha, dokładnie, po remoncie przestała w ogóle kupować ciuchy:) Generalnie zauważyłam, że Szwedzi nie przywiązują wagi do szaf – czyżby znaczyło to, że mają mało ubrań?? Jakoś trudno mi w to uwierzyć:)
Mimo tego, że również nie widzę miejsca, gdzie mogłabym trzymać wszystkie moje ciuchy i kosmetyki to mogłabym tam zamieszkać. Lubię biel a mieszkanie sprawia wrażenie, że jest jasne i czyste:)
Wydaje mi się, że ta biel jest właśnie najlepsza dla tego mieszkania. Inne kolory przytłaczałyby je i sprawiały, że 34m2 optycznie zmieniłyby się na 20 m2.
Sliczne mieszkanko, wlasnie takie nowoczesne i retro zarazem:) A co do szafy na ubrania, to pewnie ma jakies dodatkowe pomieszczenie-garderobe, ktorego nie pokazano. Tak sobie mysle, bo ja na przyklad polowe moich ciuchow trzymam na strychu-wynajmuje maly pokoik i bez strychu w zyciu bym nie dala rady wcisnac moich wszytkich ciuchow do pokoju;) Bardzo fajny blog, pisz pisz jak najwiecej:)
Postaram się pisać więcej…chociaż nie jest to wcale takie proste:) Przyglądałam się lepiej temu mieszkaniu, ale widać właścicielka garderobę ukryła idealnie, bo nie ma jej nawet na planie mieszkania:)
Jest tak tradycyjnie, a jednocześnie nowocześnie. To na pewno przez tą biel. I mimo że nigdy Ciebie nie widziałam, właśnie w takim wnętrzy sobie Ciebie wyobrażam. Czasem są mieszkania, szczególnie te w magazynach, że nie wyobrażam sobie jak można tam mieszkać, jest tak chłodno, a to.. to ma coś w sobie.
Bo to jest właśnie takie miejsce dla mnie, chociaż kilka metrów więcej na pewno by się przydało. Myślę, że ta kuchnia to mój ideał:) Dzięki za ten komentarz!:)))
Cieszę się, że tutaj takie wnętrza mogę obejrzeć 🙂 wogóle dzięki za tego bloga, dobra robota 🙂 bardzo lubię tu zaglądać. Co do samego mieszkania, to mnie zaskakuje przygotowanie tych mieszkań jako ofert do kupna-sprzedaży i bardzo chciałabym żeby tak było w Polsce, ale daleko nam do tego…niestety
pozdrawiam serdecznie
Dziękuję bardzo. Generalnie powinnam pisać częsciej o wnętrzach, ale nie zawsze można trafić na takie perełki jak ta powyżej:) Myślę, że Polska jest na dobrej drodze do wnętrz przypominających te zachodnie, ale z polskim akcentem. Tutaj przykład, że w naszym kraju też wspaniale się buduje: http://ladnydom.pl/budowa/56,106565,10946976,_Dom_miesiaca__roku_2011__ktory_najciekawszy___zaglosuj_.html 🙂
ja się bardzo chętnie tam wprowadzę 🙂
bardzo lubię tak urządzone wnętrza
pozdrawiam i zapraszam do mnie na bloga
To jest nas dwoje:)))