Moda, Wnętrza

Dries van Noten – ogród projektanta

01/22/2017

Jeśli miałabym jednym słowem określić, z czym kojarzy mi się Dries van Noten powiedziałabym, że z kwiatami. Każda z kolekcji projektanta, a przynajmniej większość tych, które sobie właśnie przypominam, czerpie garściami z ogrodu. Czasami są to tylko gigantyczne pąki zdobiące sukienki, innym razem delikatne róże nadrukowane na tkaninie, trudno rozpoznawalne bukiety, w końcu gigantyczne palmy i orchidee. Skąd takie inspiracje? Wystarczy spojrzeć na dom projektanta i odpowiedź wydaje się niezwykle prosta.

Lier, miejscowość leżąca około pół godziny drogi od Antwerpii to typowe belgijskie miasteczko z bogatą historią, pięknym placem i rokokowym ratuszem. Przecina ją rzeka Nete. Liczne kanały tworzą malowniczy krajobraz rodem z Wenecji. Mapa gęsta jest od niewielkich stawów. Nad jednym z nich znajduje się neoklasycystyczny pałacyk zbudowany w 1840 roku. Dries Van Noten mieszka tu ze swoim partnerem Patrickiem Vangheluwe. Wnętrze zaskakuje. Przepełnione jest antykami, wzorzystymi tkaninami. Orientalne dodatki (wazy, komódki i obrazy) mieszają się z meblami z II połowy XIX wieku. Pierwsze skrzypce grają jednak kolory: róż, zieleń i beż przełamane brązem dębu. Stoły przykrywają jedwabne obrusy z wzorem liści, w salonie z lustrami uwagę przyciąga wenecki żyrandol, w przedpokoju wisi obraz belgijskiego ekspresjonisty Léon de Smet’a: Akt z bukietem z 1922 r. – jakby na przekór panującej w domu modzie na starocie. Ten pozorny chaos to dzieło projektanta wnętrz Gerta Voorjansa, który na codzień projektuje butiki van Notena. Zarówno w domu, jak i w sklepach najważniejsze okazują się być tkaniny.

dries-van-noten-designer-home-vogue-jagadesign-003
dries-van-noten-designer-home-vogue-jagadesign-002
dries-van-noten-designer-home-vogue-jagadesign-004
dries-van-noten-designer-home-vogue-jagadesign-005

Przepych we wnętrzu zdaje się oddziaływać również na ogród okalający pałacyk. Ponad 22 hektary wypełnił kwiatami architekt krajobrazu Erik Dhont. Peonie i pelargonie mieszają się tu z makami i łubinem. Wiktoriański ogród różany zachwyca kamiennymi wazonami wypełnionymi kocankami. Pod nim dyskretnie kryje się wrzos. W ogrodzie znalazły się też miejsca przywodzące na myśl park romantyczny: drewniana altanka, oranżeria z kopiami antycznych rzeźb.

dries-van-noten-designer-home-vogue-jagadesign-010
dries-van-noten-designer-home-vogue-jagadesign-000
dries-van-noten-designer-home-vogue-jagadesign-008
dries-van-noten-designer-home-vogue-jagadesign-007

Mówiąc o kwiecistych inspiracjach projektanta, nie sposób pominąć najnowszej kolekcji Driesa van Notena na nadchodzącą (kiedy!??) wiosnę i lato 2017. Wśród propozycji znalazły się orientalne, chociaż dość mroczne, kolory: żółć, pomarańcz, butelkowa zieleń, błękit i czerń. Melancholijne detale – pękate rękawy, wysokie, koronkowe kołnierze – przywodzą na myśl modę epoki wiktoriańskiej; część z Was rozpozna w nich sceniczne stroje niedawno zmarłego Prince’a. Nie brak tu również inspiracji Japonią, która idealnie dopełnia kwieciste wzory. Zachwycają w szczególności luźne sukienki do kolan i kimona. Na koniec pozostawiam Was z wybranymi inspiracjami z pokazu Driesa van Notena, które w moim odczuciu wystarczająco przekonują, że kwiaty to wiosenny detal obowiązkowy, nie tylko we wnętrzu! Zgadzacie się ze mną?

Dries van Noten SS 2017
Dries van Noten SS 2017_2
Dries van Noten SS 2017_3
Inne mieszkania i studia projektantów: Rick Owens | Vanessa Bruno | Consuelo Castiglioni | Jason Wu | Isabel Marant .

Foto:  François Halard dla Vogue.com 

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply My Home Rules 01/24/2017 at 10:00 AM

    Przepiękne wnętrza, a ogród zapiera dech w piersiach. Przygarnęłabym parę rzeczy z domu projektanta, gdyby chciał się ich pozbyć 😉

    • Reply Jag 01/24/2017 at 9:23 PM

      Ja mam zdecydowanie podobnie 😉 Dzięki za komentarz i zapraszam częściej 🙂

  • Reply printinginlaws.pl 01/27/2017 at 3:26 PM

    Piękny ogród 🙂

  • Reply k 01/29/2017 at 9:16 PM

    Ale pięknie! Sama nie wiem, czy wolę wnętrza, zewnętrza 😉 czy ubrania.

  • Leave a Reply