Właściwie nie wiele wiadomo o tej filigranowej Rosjance pracującej dla Harper’s Bazaar. Okrzyknięta kilka lat temu „it girl„, inspiracją dla mas, zarzuciła swój styl dziewczynki z dobrego domu, na rzecz wysublimowanej, aczkolwiek niebanalnej kobiecości. Duma ma naprawdę niesamowity gust. Na pewno nie jest niewolnicą jednego stylu, miksuje wzory, kolory i faktury, oversize’owe koszule z idealnie dopasowanymi szortami, nosi niebotyczne platformy i szale, z lekkością łączy pstrokate z innym, jeszcze bardziej pstrokatym:). Wydaje się, że ma świadomość przeładowania, przesadzania z niektórymi elementami, ale mimo wszystko potrafi je zgrabnie „uspokoić” idealnie dobranymi dodatkami. Na kilku blogach spotkałam się z opiniami, że jej uroda i stylizacje są dalekie od ideału, a zachwyty nad jej stylizacjami niezrozumiałe. Wydaje mi się, że w jej przypadku delikatne, dziewczęce rysy i eklektyczny styl pasują do siebie idealnie. Poza tym, któż inny wyglądałby tak dobrze w okularach kujonki, jak nie Miroslava Duma?
Foto: tFS
No Comments
Ha ha! Miałam napisać to samo, co Agatiszka. Miroslava Duma w ciąży była genialna.
Można jej zarzucać (co duża część internetowego środowiska czyni), że nosi same metki, ale według mnie jest jedną z nielicznych osób, którym dobrze to wychodzi.
Świetna jest.
Urodę ma rzeczywiście niebanalną. Co do stylu – nie wszystko mnie powala, ale niektóre jej zestawy – wow. Szok, że ktoś potrafi tak zestawić różne ubrania 🙂
Jej się nie da nie lubić, jest wyjątkowo inspirująca. Ja jeszcze z chęcią podglądałam ją w trakcie ciąży, wtedy to mnie na kolana powalała.